poniedziałek, 11 maja 2015

CHAPTER 9

- Ciemno- pomyślała Olivia gdy otworzyła oczy- Która jest godzina?- mimowolnie spojrzała na zegarek- Dopiero 8- powiedziała sama do siebie i chciała znów zasnąć lecz nagle dopadł ją sens jej własnych słów.- Cholera!!!- zawołała i wyskoczyła z łóżka. Nie zauważyła, że przy drzwiach ktoś stoi i z uśmiechem się jej przygląda.
- Wiedziałam, że jeśli przestawię jej zegar o godzinę do przodu to się wcześniej obudzi- powiedziała ta postać, która musiała być jej współlokatorką.
- Ami!!- zawołała wściekła Olivia.- Czy ja dobrze słyszę?? Przestawiłaś mi zegar!!! Po co?
- Słyszysz doskonale.- powiedziała kpiąco- Takiego słuchu można wręcz pozazdrościć...
- Przestań i powiedz po co to zrobiłaś albo dla kogo- powiedziała Olivia, choć znała odpowiedź. Pewnie jej brat poprosił Ami, żeby to zrobiła, a ona jest w nim ślepo zakochana, więc oczywiste, że się zgodziła.
Przyjaciółka wbiła wzrok w podłogę i to utwierdziło dziewczynę w przekonaniu,że ma racje.
- Wiesz przecież dlaczego to zrobiłam, więc po co pytasz?
- Tak, tak wiem. Zrobiłaś to, bo mój brat cię o to poprosił, prawda?. Ale chcę wiedzieć czy nie znasz żadnych konkretów.
- Prawda. Wiem. Powiedział mi, że chce z tobą porozmawiać na ważny temat dotyczący wczoraj. Przygotuj się, bo zaraz tu przyjdzie. A przy okazji... zbliżają się zawody w Lahti. Bardzo ważne. Indywidualnie i drużynowe, więc weź się do pracy, a nie leniuchuj- mówiąc te ostatnie słowa mimowolnie się uśmiechnęła.
Olivka też się uśmiechnęła słysząc to.
- Pewnie, pewnie- powiedziała i w tym momencie Ami opuściła pokój.
Olivia została sama w czterech wielkich ścianach. Znaczy niezupełnie sama.
- Cześć siostra- zawołał Michi wchodząc do pokoju. Olivia wczoraj obiecała mu, że się do niego nie odezwie póki nie przeprosi Natha i jej za to żenujące wydarzenie w kawiarni. Jednak Michael nie zamierzał tego robić. 
- Co dalej się boczysz za wczoraj?? Nie wygłupiaj się. Inez i Lilly powiedziały mi, że do nich też się nie odzywasz.
Olivia nie znała drugiego takiego oszusta. Już chciała zaprotestować i powiedzieć, że to nieprawda. Co prawda nie odzywa się do Inez, bo ona ją zdradziła i ma takie same warunki, musi przeprosić ją i Natha albo nici z ich przyjaźni. Jednak z Lilly rozmawiała normalnie. Tak jak z Ami. Bo to zajście nie jest ich winą, więc sobie nie zasłużyły.
W ostatnim momencie uświadomiła sobie, że to pewnie próba jaka jej zgotował Michael. Musiała przez to przebrnąć.
Brat się głęboko zdziwił się, że siostra nie chciała prostować tej informacji.
- Przyznaję, że jesteś twardsza niż myślałem. Ogarnij się i zacznij do mnie mówić.
Dziewczynie zrobiło się go żal, więc wzięła kartkę i coś na niej napisała.
„Znasz moje warunki.”
- Owszem. Znam. Ciebie mogę przepraszać cały dzień ale tego idioty nie przeproszę.
Znów mu coś napisała.
„ To nie idiota tylko mój przyjaciel. Nie każę c się z nim przyjaźnić tylko go szanować. Jeśli nie chcesz to wyjdź”
Michael się podniósł i opuścił dziewczynę. W tej samej chwili usłyszała znajome słowa z piosenki Ellie Goulding: Love Me Like You Do. To jej komórka. Ktoś dzwonił. Podbiegła do stolika i odebrała.
- Hej- usłyszała po drugiej stronie Andiego- Dawno nie rozmawialiśmy. Bałem się, że cię wystraszyłem.
- Nie musisz się bać takich rzeczy- dziewczyna uśmiechnęła się do telefonu.
- Super. To może się spotkamy dziś o 18 w „Manchesterze”?
- Pewnie. Pa- dziewczyna się rozłączyła w idealnym momencie, bo do jej pokoju ktoś zapukał. To był Gregor.
- Hej. Mieszkamy w jednym budynku, a mimo to się w ogóle nie widujemy. Co ty na to, żeby się gdzieś wybrać?
- Pewnie, tylko gdzie?- spytała dziewczyna.
- Może o 18 w „Manchesterze”?
Dziewczyna poczuła się niezręcznie. Nie chciała mówić komukolwiek, że umówiła się tam z Andim, więc odpowiedziała:
- Ok.
Ledwie Gregor odszedł, znów odezwała się komórka Olivki. Tym razem zerknęła na wyświetlacz. To Nath.
- Tylko jego mi brakuje do kompletu- westchnęła sama do siebie i odebrała. Nath chciał tego samego. Spotkania o 18 w „Manchesterze”. Olivia oczywiście nie mogła mu powiedzieć, że jest już umówiona i dalej brnęła w kłamstwo, przyjmując także i jego propozycję spotkania.
Rzuciła się na łóżko
- Co mam zrobić?- powiedziała szeptem do siebie. Chciała się spotkać z nimi wszystkimi ale nie o to jej chodziło.
   
      Zapowiedzi Olivii!!!!
Musze wymyślić jakieś dobre kłamstwo, żeby się wymigać z dwóch spotkań. Tylko z których!!??? Oto jest pytanie. A odpowiedź muszę sama znaleźć.







2 komentarze:

  1. Kolejny super rozdział, przepraszam, że nie komentuję, ale ostatnio nie mam na nic czasu próbuje jakoś ogarnąć chemię fizyczną, ale to strasznie trudny temat i pochłania mi 90% czasu wolnego :(
    Mam nadzieję, że Olivia wybierze Andiego w końcu to on był pierwszy :)
    Już nie mogę się doczekać :)
    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :)
    Co do Olivki i chłopaków to nie zdradzę dużo ale mogę powiedzieć, że w pewnym sensie wszystkich wybierze :D

    OdpowiedzUsuń