środa, 6 maja 2015

CHAPTER 6

- Co ty wyprawiasz do jasnej cholery?- spytała rozzłoszczona Olivia Ami, gdy tylko zostały same.
- Co ja wyprawiam? Może byś się sama zastanowiła co robisz!!! Ja nie będę pod ich dyktando. Było dobrze póki trener nie połączył nam treningów. Nie mogę tego zrozumieć. Przecież było dobrze. A te zawodniczki to zarozumiałe kozy...
- Przestań!- powiedziała spokojnie ale stanowczo Olivia. – Nie rozmawiałaś z nimi, więc nie wiesz jakie są. A są naprawdę bardzo miłe. Ty byłaś jakoś uprzedzona i się nie odzywałaś, a one się co chwilę o coś pytały nas obu i musiałam odpowiadać też za ciebie.
- Ja już swoje wiem i wiem, że nie są warte mojego zaufania.
Olivia westchnęła.
- Przepraszam.
Ami bardzo zdziwiły ostatnie słowa dziewczyny.
- Za co ty mnie przepraszasz?
- No wiesz... za to, że cię przed nimi upokorzyłam. Nie dałam ci dojść do słowa ale tylko dlatego, że ty nic nie mówiłaś no i...
- Wiem.
- Nie pomyślałam,- kontynuowała Olivia- że możesz mieć jakiś poważny powód. Jak nie chcesz to nie musisz mi o tym mówić.
- Dzięki- Ami się wzruszyła. – Jesteś wspaniałą przyjaciółką.
Dziewczyny przytuliły się.
- Ale dasz im szansę?- spytała Olivia
- Dam. Postaram się- poprawiła się natychmiast.

                     ***
               (jakiś czas później)
Olivia i Ami siedziały w swoim pokoju. Pierwsza miała słuchawki na uszach i książkę przed oczami, a druga siedziała przed komputerem.
Puk, puk 
- Proszę – zawołała Ami, a Olivia nawet nie podniosła wzroku. Do pokoju weszły Inez i Lilly.
- Cześć dziewczyny – zawołały od progu, a Ami musiała potrząsnąć przyjaciółką by coś w ogóle zauważyła.
- Co czytasz i czego słuchasz?- spytała Inez Olivii by przerwać ciszę, która nastąpiła po ich wejściu.
- Yyyy... słucham Paulina Rubio „Boys will be boys”, a czytam „ Michael Vey. Więzień celi 25”.
- Aaaa... znam tę piosenkę jest fajna. Ale książki nie kojarzę.
- Bardzo fajna. Uwielbiam ją.
- A ty ją lubisz? – Inez zwróciła się do siedzącej w milczeniu Ami. 
– Piosenkę czy książkę?- spytała całkiem przytomnie.
- I to, i to.
- Piosenkę lubię ale za książką nie przepadam.
- Czemu?
- My mamy z Olivia odmienne gusty. Ona lubi np. „ Wilczy Pakt”, „Wampy”, „Proroctwo sióstr”, a ja wolę np. „Dziewczyna na 100%” albo takie bardziej realistyczno-miłosne książki.
- Aha. My z Inez się przyjaźnimy od dawna ale tez nie jesteśmy idealnie takie same. Nawet lepiej. Wtedy by było nudno. – zapewniła Lilly.
Wszystkie dziewczyna naraz się uśmiechnęły.
- Czekajcie, my tu przyszłyśmy w konkretnym celu...- zamyśliła się Inez – Lilly, co my miałyśmy im powiedzieć?
- O zawodach miałyśmy im powiedzieć - podpowiedziała przyjaciółce Lilly.
- Aaaa. Jutro o godzinie 19:00 zaczynają się damskie zawody, w których startujemy. Cała czwórka.
- Ale już musimy iść. Miło było. Pa – zawołała Lilly wychodząc z pokoju, a za nią podążyła Inez.
- I co? – spytała Olivia.
- Faktycznie nie są takie złe. Chyba je polubiłam. Fajnie z ich strony, że się pofatygowały tu do nas, żeby zacieśnić więzy. Nie oszukujmy się. O konkursie to by nam mógł równie dobrze powiedzieć trener, a one by tu nie musiały przychodzić. Ale chciały po prostu zadbać o dobre relacje między nami.
- Widzisz? Miałam rację.
- Taak. Jak zawsze. To się robi trochę nudne.- zażartowała Ami

      

        Zapowiedzi Ami !!!!

Na zawodach było ekstra. Dziewczyny jednak są spoko. A do Olivii się ktoś odezwie... . Ktoś przystojny... . Ona to ma powodzenie w przeciwieństwie do mnie L



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz