- Co ty wyprawiasz do jasnej cholery?- spytała
rozzłoszczona Olivia Ami, gdy tylko zostały same.
- Co ja wyprawiam? Może byś się sama zastanowiła co robisz!!! Ja
nie będę pod ich dyktando. Było dobrze póki trener nie połączył nam treningów.
Nie mogę tego zrozumieć. Przecież było dobrze. A te zawodniczki to zarozumiałe
kozy...
- Przestań!- powiedziała spokojnie ale stanowczo Olivia. – Nie
rozmawiałaś z nimi, więc nie wiesz jakie są. A są naprawdę bardzo miłe. Ty
byłaś jakoś uprzedzona i się nie odzywałaś, a one się co chwilę o coś pytały
nas obu i musiałam odpowiadać też za ciebie.
- Ja już swoje wiem i wiem, że nie są warte mojego zaufania.
Olivia westchnęła.
- Przepraszam.
Ami bardzo zdziwiły ostatnie słowa dziewczyny.
- Za co ty mnie przepraszasz?
- No wiesz... za to, że cię przed nimi upokorzyłam. Nie dałam ci
dojść do słowa ale tylko dlatego, że ty nic nie mówiłaś no i...
- Wiem.
- Nie pomyślałam,- kontynuowała Olivia- że możesz mieć jakiś
poważny powód. Jak nie chcesz to nie musisz mi o tym mówić.
- Dzięki- Ami się wzruszyła. – Jesteś wspaniałą przyjaciółką.
Dziewczyny przytuliły się.
- Ale dasz im szansę?- spytała Olivia
- Dam. Postaram się- poprawiła się natychmiast.
***
(jakiś czas
później)
Olivia i Ami siedziały w swoim pokoju. Pierwsza
miała słuchawki na uszach i książkę przed oczami, a druga siedziała przed
komputerem.
Puk, puk
- Proszę – zawołała Ami, a Olivia nawet nie
podniosła wzroku. Do pokoju weszły Inez i Lilly.
- Cześć dziewczyny – zawołały od progu, a Ami
musiała potrząsnąć przyjaciółką by coś w ogóle zauważyła.
- Co czytasz i czego słuchasz?- spytała Inez Olivii
by przerwać ciszę, która nastąpiła po ich wejściu.
-
Yyyy... słucham Paulina Rubio „Boys will be boys”, a czytam „ Michael Vey. Więzień celi 25”.
- Aaaa... znam tę piosenkę jest fajna. Ale książki
nie kojarzę.
- Bardzo fajna. Uwielbiam ją.
- A ty ją lubisz? – Inez zwróciła się do siedzącej w
milczeniu Ami.
– Piosenkę czy książkę?- spytała całkiem przytomnie.
- I to, i to.
- Piosenkę lubię ale za książką nie przepadam.
- Czemu?
- My mamy z Olivia odmienne gusty. Ona lubi np. „
Wilczy Pakt”, „Wampy”, „Proroctwo sióstr”, a ja wolę np. „Dziewczyna na 100%”
albo takie bardziej realistyczno-miłosne książki.
- Aha. My z Inez się przyjaźnimy od dawna ale tez
nie jesteśmy idealnie takie same. Nawet lepiej. Wtedy by było nudno. –
zapewniła Lilly.
Wszystkie dziewczyna naraz się uśmiechnęły.
- Czekajcie, my tu przyszłyśmy w konkretnym celu...-
zamyśliła się Inez – Lilly, co my miałyśmy im powiedzieć?
- O zawodach miałyśmy im powiedzieć - podpowiedziała
przyjaciółce Lilly.
- Aaaa. Jutro o godzinie 19:00 zaczynają się damskie
zawody, w których startujemy. Cała czwórka.
- Ale już musimy iść. Miło było. Pa – zawołała Lilly
wychodząc z pokoju, a za nią podążyła Inez.
- I co? – spytała Olivia.
- Faktycznie nie są takie złe. Chyba je polubiłam.
Fajnie z ich strony, że się pofatygowały tu do nas, żeby zacieśnić więzy. Nie
oszukujmy się. O konkursie to by nam mógł równie dobrze powiedzieć trener, a
one by tu nie musiały przychodzić. Ale chciały po prostu zadbać o dobre relacje
między nami.
- Widzisz? Miałam rację.
- Taak. Jak zawsze. To się robi trochę nudne.-
zażartowała Ami
Zapowiedzi Ami !!!!
Na zawodach było ekstra. Dziewczyny jednak są spoko.
A do Olivii się ktoś odezwie... . Ktoś przystojny... . Ona to ma powodzenie w
przeciwieństwie do mnie L
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz