wtorek, 5 maja 2015

CHAPTER 5

Bzzz... bzzzz... bzzzz 
- Cholerny budzik- pomyślała Olivia i uderzyła wyżej wymieniony przedmiot. 
Puk, puk 
- Proszę- zawołała Olivia siadając na łóżku. Do pokoju wszedł Michael. Dziewczyna natychmiast odwróciła wzrok. 
 - Oli... ja cię przyszedłem przeprosić- wyszeptał Michi podchodząc bliżej. 
- Co???- dziewczyna zainteresowała się tą wiadomością i popatrzyła na brata, który usiadł obok niej. 
- No tak. Wczoraj zachowałem się.. beznadziejnie. – złapał dziewczynę za rękę.- Ja tak nie myślę. Naprawdę. Jesteś moją siostrą. Moją małą siostrzyczką.- przytulił ją. 
- Dziękuję – wyszeptała Olivia. - Za to, że mam brata. 
Michi, po tych słowach, z trudem tłumił płacz. 
- To chyba ja powinienem dziękować. 
 - Ej gołąbeeeeeeczki!!!!- usłyszeli głos i szybko odwrócili się. W drzwiach stała uśmiechnięta od ucha do ucha Ami. 
- Przestraszyłaś nas- jęknął Michi, a Olivia się roześmiała. 
- Co chcesz? 
- Trener mnie przysyła. Dziś mamy pierwsze szkolenie z tą resztą zawodniczek. 
- Co??- spytała zaspana Olivia.
Ami jęknęła. 
- Jaka sklerotyczka. D Z I Ś   M A M Y   P I E R W S Z Y   T R E N I N G   Z   R E S Z T Ą   Z A W O D N I C Z E K   Z   N A S Z E J   K A D R Y. Wczoraj trener to mówił. 
- Ale mnie wczoraj nie było- stwierdziła roześmiana siostra Michaela. 
- Aaaa... faktycznie. Ale to nic. O 9 mamy być na sali z całym sprzętem.- zawołała i się ulotniła.  
- Sorry braciszku ale muszę się przygotować do treningu, a mam tylko...- zerknęła na telefon- O cholera. Mam tylko 20 minut!!!!- krzyknęła dziewczyna i zaczęła nerwowo biegać po pokoju.    
- Dziewczyny...- mruknął Michi- 20 minut?? Mi wystarcza 5.- powiedział do siebie, a potem zwrócił się do siostry
- To ja już idę spotkać się z Andreą.
Dziewczyna zatrzymała się i zwróciła na brata większą uwagę.
- To twoja dziewczyna? 
- Skąd wiesz? Jest moją dziewczyną od wczoraj.- zdziwił się. 
- Jakiś czas temu Ami mi mówiła, że wszyscy tak mówią. Martwiłam się, że wiem ostatnia się dowiedziałam i to jeszcze nie od ciebie. A okazało się, że wiem pierwsza z osób trzecich.- ucieszyła się. 
- I liczę na odwet. Pamiętaj- zagroził. 
- Dobrze, panie policjancie- zasalutowałam mu.    
- Nie wydurniaj się, bo ja poważnie mówię.        
- Ja też
                          ***
                  ( 20 minut później)
Olivia i Ami były gotowe. Czekały w sali na trenera rozmawiając ze sobą. W pewnej chwili do sali weszły jeszcze dwie inne zawodniczki, a za nimi trener.  
- Łaaaał- stwierdził i popatrzył na nas.
- Wiem, że Olivia nie ma w zwyczaju się spóźniać ale wiem, też, że panna Cullen nie ma w zwyczaju przychodzić punktualnie... 
- Powinien się pan ucieszyć, a nie... - stwierdziła Ami.
- Owszem, ciesze się. Ale wróćmy do ważniejszych rzeczy. Dziewczęta to są Olivia, siostra Michaela i Ami Cullen. Dziewczyny, to są Lilly Prior i Inez Ship. One są zawodniczkami żeńskiej kadry A. Zdecydowałem, że od dziś będziecie z nimi ćwiczyć. Ja muszę teraz gdzieś zadzwonić, a wy możecie porozmawiać.
Trener wyszedł.                                    
 - Ty serio jesteś siostra Michiego?- spytała Lilly.                                              
- Tak- odpowiedziała nieśmiało Olivia.            
 - Ekstra- stwierdziła Inez- Michi jest słodki. I ogólnie fajny. 
- Tak jak cała reszta naszych chłopaków- dodała Lilly. 
- Noooo. Mamy najlepsza kadrę on the world- krzyknęła Inez. 
- Więc, dziewczyny- Lilly zwróciła się do Ami i Oliviii- Ile macie lat? 
- Po 17- odpowiedziała Olivia, bo Ami zaniemówiła.
- To fajnie, bo my też. Może się jakoś dogadamy. Brałyście udział w konkursie mieszanym parę dni temu, prawda? 
- Tak- powiedziała Olivia i zobaczyła, że Ami posmutniała 
- No genialna byłaś. Po prostu czad. Miałaś trudne warunki Olivia, a mimo to wylądowałaś stosunkowo daleko, pięknym telemarkiem i... po prostu nie było się do czego przeczepić.- powiedziała Inez.      
 - Dzięki.
     
         Zapowiedzi Olivii !!!!
Fajnie się zapowiada. Dziewczyny nie są takie próżne jak się spodziewałam tylko Ami nie może się z nimi dogadać. Lepiej, żeby to zrobiła szybko, bo już wkrótce kolejne zawody. Nie chcemy nich zepsuć, przez złą komunikację. Będzie gadka z mojej strony :D .




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz