Bzzz... bzzzz... bzzzz
- Cholerny budzik- pomyślała Olivia i uderzyła wyżej wymieniony
przedmiot.
Puk, puk
- Proszę- zawołała Olivia siadając na łóżku. Do pokoju wszedł
Michael. Dziewczyna natychmiast odwróciła wzrok.
- Oli... ja cię przyszedłem przeprosić- wyszeptał Michi
podchodząc bliżej.
- Co???- dziewczyna zainteresowała się tą wiadomością i popatrzyła
na brata, który usiadł obok niej.
- No tak. Wczoraj zachowałem się.. beznadziejnie. – złapał
dziewczynę za rękę.- Ja tak nie myślę. Naprawdę. Jesteś moją siostrą. Moją małą
siostrzyczką.- przytulił ją.
- Dziękuję – wyszeptała Olivia. - Za to, że mam brata.
Michi, po tych słowach, z trudem tłumił płacz.
- To chyba ja powinienem dziękować.
- Ej gołąbeeeeeeczki!!!!- usłyszeli głos i szybko odwrócili
się. W drzwiach stała uśmiechnięta od ucha do ucha Ami.
- Przestraszyłaś nas- jęknął Michi, a Olivia się roześmiała.
- Co chcesz?
- Trener mnie przysyła. Dziś mamy pierwsze szkolenie z tą resztą
zawodniczek.
- Co??- spytała zaspana Olivia.
Ami jęknęła.
- Jaka sklerotyczka. D Z I Ś M A M Y P I E R W S Z Y
T R E N I N G Z R E S Z T Ą Z A W O D N I C Z E K
Z N A S Z E J K A D R Y. Wczoraj trener to mówił.
- Ale mnie wczoraj nie było- stwierdziła roześmiana siostra
Michaela.
- Aaaa... faktycznie. Ale to nic. O 9 mamy być na sali z całym
sprzętem.- zawołała i się ulotniła.
- Sorry braciszku ale muszę się przygotować do treningu, a mam
tylko...- zerknęła na telefon- O cholera. Mam tylko 20 minut!!!!- krzyknęła
dziewczyna i zaczęła nerwowo biegać po pokoju.
- Dziewczyny...- mruknął Michi- 20 minut?? Mi wystarcza 5.-
powiedział do siebie, a potem zwrócił się do siostry
- To ja już idę spotkać się z Andreą.
Dziewczyna zatrzymała się i zwróciła na brata większą uwagę.
- To twoja dziewczyna?
- Skąd wiesz? Jest moją dziewczyną od wczoraj.- zdziwił się.
- Jakiś czas temu Ami mi mówiła, że wszyscy tak mówią. Martwiłam
się, że wiem ostatnia się dowiedziałam i to jeszcze nie od ciebie. A okazało
się, że wiem pierwsza z osób trzecich.- ucieszyła się.
- I liczę na odwet. Pamiętaj- zagroził.
- Dobrze, panie policjancie- zasalutowałam mu.
- Nie wydurniaj się, bo ja poważnie mówię.
- Ja też
***
(
20 minut później)
Olivia i Ami były gotowe. Czekały w sali na trenera rozmawiając ze
sobą. W pewnej chwili do sali weszły jeszcze dwie inne zawodniczki, a za nimi
trener.
- Łaaaał- stwierdził i popatrzył na nas.
- Wiem, że Olivia nie ma w zwyczaju się spóźniać ale wiem, też, że
panna Cullen nie ma w zwyczaju przychodzić punktualnie...
- Powinien się pan ucieszyć, a nie... - stwierdziła Ami.
- Owszem, ciesze się. Ale wróćmy do ważniejszych rzeczy.
Dziewczęta to są Olivia, siostra Michaela i Ami Cullen. Dziewczyny, to są Lilly
Prior i Inez Ship. One są zawodniczkami żeńskiej kadry A. Zdecydowałem, że od
dziś będziecie z nimi ćwiczyć. Ja muszę teraz gdzieś zadzwonić, a wy możecie
porozmawiać.
Trener wyszedł.
- Ty serio jesteś siostra
Michiego?- spytała Lilly.
- Tak- odpowiedziała nieśmiało Olivia.
- Ekstra- stwierdziła Inez-
Michi jest słodki. I ogólnie fajny.
- Tak jak cała reszta naszych chłopaków- dodała Lilly.
- Noooo. Mamy najlepsza kadrę on the world- krzyknęła Inez.
- Więc, dziewczyny- Lilly zwróciła się do Ami i Oliviii- Ile macie
lat?
- Po 17- odpowiedziała Olivia, bo Ami zaniemówiła.
- To fajnie, bo my też.
Może się jakoś dogadamy. Brałyście udział w konkursie mieszanym parę dni temu,
prawda?
- Tak- powiedziała Olivia
i zobaczyła, że Ami posmutniała
- No genialna byłaś. Po
prostu czad. Miałaś trudne warunki Olivia, a mimo to wylądowałaś stosunkowo daleko,
pięknym telemarkiem i... po prostu nie było się do czego przeczepić.-
powiedziała Inez.
- Dzięki.
Zapowiedzi Olivii !!!!
Fajnie się zapowiada. Dziewczyny nie są takie próżne jak się
spodziewałam tylko Ami nie może się z nimi dogadać. Lepiej, żeby to zrobiła
szybko, bo już wkrótce kolejne zawody. Nie chcemy nich zepsuć, przez złą
komunikację. Będzie gadka z mojej strony :D .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz