niedziela, 26 kwietnia 2015

CHAPTER 1

-A zwycięzcą tego rocznego sezonu jest po raz trzeci z rzędu jest... Olivia Hayböck.- Te słowa wyrwały dziewczynę z namysłu.
Weszła na najwyższy stopień podium, żeby odebrać nagrodę.
                       ***       
                ( chwilę później) 
- Michi, po co my tu przyszliśmy?- spytał już po raz dziesiąty Gregor. - Teraz powinniśmy trenować. Przecież jutro wieczorem są kolejne zawody...
- Tu jest moja...- nie skończył mówić Hayböck, bo w tym momencie na szyję rzuciła mu się Olivia.
- Braciszku- zawołała ze łzami szczęścia.- Nareszcie jesteś.
Michael zakręcił dziewczyną tuląc ją.
-Czekałem... . Ile ja się naczekałem, żeby cię zobaczyć, siostrzyczko.
Gregor chrząknął.
- Michi, przedstawisz nas?
- Pewnie.- powiedział i przestał kręcić dziewczyną- Olivio, to są moi przyjaciele z reprezentacji, Stefan Kraft i Gregor Schlierenzauer. Chłopaki, to jest moja młodsza siostra Olivia. Wygrała sezon po raz trzeci z rzędu. Widać po kim dziewczyna ma talent. Nie przegrała żadnego konkursu, w którym startowała. Na wszystkich pierwsze miejsca...
-Przestań tak wychwalać siostrę przed kolegami tylko weź się do pracy nad sobą byś miał takie wyniki jak ona- powiedział Heinz Kuttin, trener kadry A.
-Yyyy... trener? Co trener tu robi?- spytał mocno zdezorientowany Hayböck.
-Słyszałem od kolegi, że jest tu bardzo utalentowana młoda zawodniczka, która marnuje się.. i chyba ją znalazłem- powiedział patrząc na Olivię
- Mam na imię Olivia Hayböck.- przedstawiła się.- Jestem młodszą siostrą Michaela. 
- Tak. Wiem to. Choć talentu masz dużo więcej. Ale przejdźmy do rzeczy. Przyszedłem tu zobaczyć jak skaczesz. I jestem pod bardzo dużym wrażeniem. Miałaś bardzo złe warunki, a i tak poleciałaś bardzo daleko. Krótko mówiąc chcę ci zaproponować przeniesienie do kadry A i możliwość startu w jutrzejszym konkursie mieszanym. Co ty na to?- spytał z nadzieją.
Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to co właśnie usłyszała, gdyby coś piła to z pewnością wypluła by to. Otworzyła buzię szeroko ze zdumienia. Po chwili odzyskała zdolność mowy, by odpowiedzieć.
- Ja bardzo chętnie ale...- zmartwiła się- mam szkołę, maturę i inne zajęcia. Nie wiem czy będę mogła jeździć po świecie jak mój brat. Będę się musiała spytać rodziców. Zadzwonię do nich.
- Dzwoń.- polecił Kuttin- Bardzo byłoby szkoda stracić taki diament- dodał.
Olivia zrobiła to i zadzwoniła na komórkę do mamy.
- Halo... mamo...- powiedziała gdy mama odebrała telefon- jest tutaj Michi.... tak... naprawdę... zapytam ale za chwile, bo mam do ciebie sprawę... tak, ważną... jest tu też jego trener i powiedział, że chciałby mnie przerzucić do kadry A, czyli tam gdzie jest Michi... tak, naprawdę... nazwał mnie diamentem... serio??... jesteś kochana... dzięki... kocham cię mamo- odłożyła słuchawkę.
- I co?- spytał z nadzieją trener.
- Mama powiedziała, że jestem na tyle dorosła, że wiem co dla mnie jest najlepsze. Pozwoliła mi jeździć wszędzie ale pod warunkiem, że maturę zdam. Nie interesuje ją w jakiej formie. Ważne bym miała "świadectwo dorosłości"
- Wspaniała wiadomość.- ucieszył się trener- Więc choć z nami na skocznię. Czas ogarnąć twoje umiejętności i pokazać chłopakom jak skakać daleko i równocześnie trzymając styl.



        Zapowiedzi Olivii!!!!!
 Nie sądziłam, że Gregor jest taki miły... najwyraźniej czegoś ode mnie chce. Ale ja bujam w obłokach, bo mam się spotkać z moim internetowym przyjacielem, z którym piszę od ponad dwóch miesięcy. Chłopaki, na czele z moim bratem, w nocy zabalują, a ja będę musiała ich kryć!!! Jakie życie jest niesprawiedliwe :(


2 komentarze:

  1. Cześć!
    Jestem Alicja, ja tak jak ty ,dobrze wykorzystuje czas wolny i umiejętności. Także piszę opowiadania na blogu, na którego serdecznie zapraszam: http://alutkaijejniesamowitehistorie.blogspot.com/
    Na twojego bloga napotkałam się przypadkowo. Piszesz w ciekawy i oryginalny sposób.
    Twoja nowa czytelniczka- Alutka ♥

    OdpowiedzUsuń